REMONT

Mieszkanie – remont

co jakiś czas należy przeprowadzić “wielki sprzątanie” swojega miszkania, wiadomo, że raz, dwa razy w tygodniu sprzątamy
lub wynajmujemy kogoś do sprzatania, co pół roku zwykle robimy “generalne sprzatanie” na święta Bożego Narodzenia i Wielkanoc.
Dochodzą do tego jeszcze sezonowe wymiany garderoby (letnia-zimowa). Jednak to nie wszystko…
Co dwa lata należałoby pomalować swoje cztery kąty wcześniej gipsując ubytki :).
Cóż, pomalowanie ścian, sufitów w obecnych czasach wydaje sie byc prostym przedsięwzięciem, jednak
zaklejanie otworów okiennych, odcinanie podłóg i sufitów, bałagan w domu… to sprawia, że niechętnie podejmujemy sie tych
prac. Tak jest w moim przypadku – najchętniej powierzyłbym to zadanie zaufanej firmie, która przy okazji nie zepsułaby samego malowania
i innych rzeczy… .
Zaufana firma – właśnie tu tkwi szkopuł – remontując mieszkanie korzystamy najczęściej z usług firm, których przesżłości nie znamy.
Nie tylko przy remoncie mieszkania – przy budowie domu również, później – nie podpisując umowy mamy problem z wyegzekwowaniem zakończenia pracy,
jeszcze gorzej jest jeśli wpłacimy za dużą zaliczke lub co gorsza zapłacimy wszystko zanim skończy sie usługa – tu entuzjazm
firm znika całkowicie.
Co robić, by i tak wysokie ceny usług budowlanych nie popsuły nam do końca remontu/budowy domu/mieszkania?

remont

remont

Oto pewnie niekompletna lista:
1. szacujemy potrzebna ilość materiałów (10 paczek krzyżyków do układania płytek to z pewnością za dużo do ułożenia kilku metrów podłogi w naszej łazience)
2. prosimy o referencje (jeśli “firma się ociąga – zakasajmy lepiej sami rękawy – czegoś sie nauczymy przynajmniej”)
3. podpisujemy umowę (bez umowy nie chroni nas nic, zatem brak podpisu=zła firma)
4. wprowadzamy do umowy zapis o karach po przeciąganiu sie prac (to gwarancja, że firma ma na tyle sprzętu i ludzi, że czas, który zreszta razem wyznaczamy jest dla nich zrozumiały i realny do przyjęcia)
5. płacimy po wykonaniu usługi (oczywiście koszty materiałów pokrywamy – lub kupujemy materiały we własnym zakresie – często firmy maja upusty na materiały
– zatem warto dodatkowo z nimi ponegocjować 20% na pół – albo nic to dla małej firmy budowlanej równiez pieniądze)
6. bałagan po remoncie/budowie – warto sie zastanowić i zapisać kolejna sprawę – śmieci – tych może być dużo (nie mówie o materiałach, które mozna oddać do sklepu i odzyskać pieniądze), raczej
o kartonach, prochu i pyle itp., dobre firmy sprzataja po sobie – inne nie…
7. uszkodzenia mienia powstałe w wyniku prac fachowców – często zdarza się, że przy okazji wymiany płytek, szyb, malowaniu rozbije sie płytka (np. za 100pln),
szyba, wyleje sie farba (dobra farba potrafi sporo kosztować) – co wtedy? :)
8. niezbadane są ścieżki – pewnie prawnik dodałby jeszcze z kilka podpunktów…

Reasumując – właśnie dlatego nie lobię remontów mieszkania…

Photo credit: <a href=”http://www.flickr.com/photos/museemccordmuseum/3294712015/”>Musée McCord Museum</a> / <a href=”http://foter.com/”>Foter</a> / <a href=”http://flickr.com/commons/usage/”>No known copyright restrictions</a>

5 Comments

  1. dom Jun 08, 2011 @ 08:23:57

    Właśnie dałabym obecnie 10.000pln więcej za prawdziwych fachowców, niż tych ludzi, których mam na budowie – żenujące, materiały za grubą kaskę – pustaki takie by nie było mostków termicznych zamiast specjalna pianką połączyli betonem…
    W zasadzie trzeba stać i pilnować, bo mogą wpaść na jakiś pomysł, którego nie ma w projekcie – nie podpisałam umowy – teraz dom za kilkaset tysięcy będzie stał, a ja oszczędziłam kilka tysięcy na budowniczych…

  2. stefan Jun 08, 2011 @ 08:24:54

    No tak, jak się umowy nie podpisuje, a robi interes życia – i buduje własny dom no to pretensje mozna mieć wyłącznie do siebie…

  3. Gdzie są fachowcy Jun 08, 2011 @ 08:26:40

    Gdzie są prawdziwi fachowcy? No nie można mówic, że wszyscy wyjechali – bo już wrócili… Ogólnie obecnie nie ma dobrych rzemieślników, bo masowa produkcja wyrugowała ich z rynku – jeśli takowi są to biorą gruuuube pieniądze…

  4. Fuszerka Jun 08, 2011 @ 08:37:54

    Tak – dom za pół miliona, a chcecie fachowców za kilka tysięcy, a dom kupiony za 2000-3000 tysiące w internecie – architekt to powinien brać 2-3% inwestycji w normalnych okolicznościach przyrody…
    Więc nie narzekać na fachowca – poszukaj – kto sztuka nie błądzi 😉

  5. Homepage Dec 31, 2011 @ 13:25:24

    … [Trackback]…

    […] Read More here: mieszkanie.me/mieszkanie/remont […]…

Leave a Reply